Wyszukaj tłumacza przysięgłego

Wyszukaj tłumacza

 

Wyszukaj orzeczenie ETPCz

Wyszukaj orzeczenie

Typ orzecznictwa:
 

Wyszukaj komornika

Wyszukaj komornika

Wyszukaj syndyka

Wyszukaj syndyka

Rok 2016

Odpowiedź na publikację prasową

W związku z publikacją w „Dzienniku Gazeta Prawna” z dnia 27 lipca 2016 r. pt. „Niedoszli adwokacji wciąż bez decyzji”, Ministerstwo Sprawiedliwości oświadcza, że zawarte w artykule tezy i oceny dotyczące działania komisji odwoławczych są tendencyjne i w niektórych miejscach nieprawdziwe.  

W szczególności, w powołanym artykule znalazły się nie mające pokrycia w faktach sugestie o opieszałym działaniu komisji egzaminacyjnych II stopnia rozpoznających odwołania od wyników egzaminów zawodowych, a także o nieprzestrzeganiu ustawowych terminów załatwienia spraw.

Odwołania od wyników egzaminów adwokackiego, radcowskiego i komorniczego przeprowadzonych w marcu 2016 r. rozpatruje siedem komisji egzaminacyjnych II stopnia, a nie trzy, jak sugerują autorzy w wyróżnionej części wstępnej artykułu. Jakkolwiek informacja o powołaniu czterech dodatkowych komisji odwoławczych do rozpatrywania odwołań od wyników egzaminu adwokackiego oraz radcowskiego znalazła się w dalszej części artykułu, to jednak wyróżniona na wstępie teza o rozpatrywaniu odwołań przez (zaledwie) trzy komisje,  może wprowadzać czytelników w błąd.   

Nie jest prawdą, że „zdający na rozpatrzenie odwołań muszą czekać do końca roku”. Komisje egzaminacyjne II stopnia rozpatrują odwołania od wyników egzaminów zawodowych sukcesywnie, co do zasady według kolejności ich wpływu do komisji. Podany w treści cytowanej publikacji termin rozpoznania odwołań do końca br. może zatem dotyczyć jedynie niewielkiej grupy zdających, których odwołania wpłynęły najpóźniej.

Podkreślenia wymaga to, że odwołania zdających wraz z ich aktami osobowymi wpływają do komisji egzaminacyjnych II stopnia nawet do trzech miesięcy po ogłoszeniu wyników egzaminów zawodowych, co przekłada się na termin zakończenia prac tych komisji.

Na czas rozpatrzenia odwołań przez komisje egzaminacyjne II stopnia mają również wpływ zakres poszczególnych odwołań, stopień ich skomplikowania, w niektórych sprawach potrzeba prowadzenia postępowania dowodowego, jak również znaczna liczba rozpatrywanych spraw.

Należy także zauważyć, że posiedzenia komisji są ostatecznym etapem rozpoznawania odwołań, bowiem członkowie komisji odwoławczych zasadniczą część pracy związaną z analizą akt sprawy, czy sporządzaniem pisemnych opinii dotyczących zasadności poszczególnych zarzutów podniesionych w odwołaniu, wykonują poza terminami posiedzeń. 

Nie jest również prawdą, że „zdający nie otrzymali żadnej informacji o przyczynach opóźnienia rozpatrzenia odwołań”. W każdym przypadku niezałatwienia sprawy w ustawowym terminie, stosownie do treści art. 36 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. -  Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.), komisje odwoławcze informują odwołujących o przyczynach zwłoki oraz wskazują nowy termin załatwienia sprawy – w drodze postanowienia, listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.

Ponadto nieuprawnionym jest twierdzenie, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie udzieliło zdającym wyjaśnień odnośnie działania komisji odwoławczych, bowiem do 26 lipca 2016 r. nie wpłynęło żadne zapytanie w tej sprawie.


Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

O dokumencie
Podmiot udostępniający: Ministerstwo Sprawiedliwości | Wytworzył: Wydział Komunikacji | Edytor: Milena Domachowska
Data wytworzenia: 29.07.2016 | Data dodania: 29.07.2016 16:25 | Data modyfikacji: 29.07.2016 16:25

Odpowiedź na publikację prasową dotyczącą konfiskaty rozszerzonej

W związku z publikacją dziennika „Puls Biznesu” z 22 lipca 2016 r., zatytułowaną „Konfiskata firm to bubel”, autorstwa Jarosława Królaka, Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowanie oświadcza, że nie zgadza się z zawartymi w tym artykule tezami i ocenami, dotyczącymi projektowanych przepisów o konfiskacie rozszerzonej.

Autor publikacji powołuje się na opinię Rady Legislacyjnej o projekcie Ministerstwa Sprawiedliwości. Czyni to jednak w sposób wybiórczy, dopasowując wyrywki stanowiska ekspertów do z góry przyjętej tezy.

Wbrew tytułowi publikacji, nieprawdą jest, że „konfiskata firm to bubel”, a prawnicy rządu wystąpili „przeciw dzikiej konfiskacie firm”. Wręcz przeciwnie – wielowątkowa opinia Rady Legislacyjnej o projekcie Ministerstwa Sprawiedliwości jest co do zasady pozytywna.

W swoim stanowisku Rada Legislacyjna, już na wstępie podkreśla, że w pełni uzasadnione jest dopuszczenie bardziej zdecydowanych narzędzi prawnych w odniesieniu do sprawców najpoważniejszych przestępstw, w tym osób występujących w zorganizowanych grupach, których działalność prowadzi do osiągania nielegalnych korzyści, często oznaczających olbrzymie straty finansowe dla Skarbu Państwa.

Rada Legislacyjna podziela pogląd, że przedsiębiorstwo może być szczególnego rodzaju „narzędziem przestępstwa”. Jak zaznacza , w konsekwencji ustawodawca może wprowadzić środek prawny polegający na przepadku przedsiębiorstwa, to znaczy jego składników i praw majątkowych.

Ponadto w kontekście przepadku przedsiębiorstw Rada stwierdza wyraźnie, że w świetle standardów konstytucyjnych przepadek rzeczy może nastąpić, jeśli właścicielowi można zarzucić naganność zachowania. Odnosi się to w szczególności do przepadku rzeczy należącej do „osoby trzeciej”, tzn. do osoby nie będącej sprawcą czynu zabronionego.

W konkluzji opinii, Rada Legislacyjna uważa za w pełni słuszny kierunek przyjętych przez Ministerstwo Sprawiedliwości projektowanych zmian, dotyczących wzmocnienia instrumentów pozbawiania korzyści materialnych sprawców najpoważniejszych przestępstw, w tym przede wszystkim popełnianych w zorganizowanych grupach przestępczych. Co więcej, jak stwierdza Rada, zmiana prawa w kierunku przyjętym przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest uzasadniona niezależnie od zobowiązań wynikających z dyrektyw Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej.

Rada zauważa, że w związku z dużym zagrożeniem pewnymi rodzajami przestępczości, stosowane są radykalne środki, ale jednocześnie rządowi eksperci nie kwestionują kierunku proponowanych regulacji. Jedynie sugerują pośrednio, aby w niektórych aspektach, jak np. odpowiedzialność osób trzecich czy tzw. konfiskata in rem, w miejsce przepisów prawa karnego zastosować rozwiązania administracyjne czy cywilne, które również mogą posłużyć do odbierania składników majątkowych pochodzących z przestępstwa.

Zgodnie z proponowanymi przez Ministerstwo Sprawiedliwości regulacjami, przepadku przedsiębiorstwa nie orzekałoby się, jeżeli byłoby to niewspółmierne do wagi popełnionego przestępstwa lub stopnia zawinienia. Nie będzie więc tak, że np. nieuczciwy handlowiec czy księgowy wystawiający kilka firmowych ale pustych faktur doprowadzi do zabezpieczenia przez prokuraturę całej dużej firmy.

Poza tym właścicielowi przedsiębiorstwa – wedle projektowanych przepisów - należy wcześniej wykazać co najmniej niezachowanie ostrożności w nadzorze nad przedsiębiorstwem i możliwość przewidzenia, że zostanie ono wykorzystane do celów przestępczych. To z kolei oznacza, że jeżeli właściciel rzeczywiście nie wiedział i nie mógł wiedzieć, że jego pracownik to oszust, nie poniesie za to odpowiedzialności i nie straci swojej firmy.

Obecnie przestępczość gospodarcza, w którą projektowane zmiany prawa mają uderzyć, polega przede wszystkim na wykorzystaniu konstrukcji osób prawnych i firm wydmuszek kosztem ich uczciwych klientów i kontrahentów. Projekt ma więc na celu ochronę uczciwych firm, które padają ofiarą takich oszustów udających biznesmenów.

Opinia Rady Legislacyjnej, na którą tendencyjnie powołuje się autor publikacji „Pulsu Biznesu”, jest jednym z elementów procesu legislacyjnego. Tak jak w przypadku innych projektów ustaw, wszystkie uwagi, w tym również te zgłaszane przez Radę Legislacyjną, a w tym konkretnym przypadku także przez środowisko przedsiębiorców, są brane pod uwagę i wnikliwie analizowane.  

Projekt jest obecnie konsultowany w środowiskach prawniczych i organizacjach pozarządowych. Z pewnością wszelkie konstruktywne uwagi i opinie będą uwzględniane w dalszych pracach.

Ministerstwo Sprawiedliwości zawsze dochowuje najwyższej staranności w pracach nad przygotowywanymi aktami prawnymi. Stwierdzenie, że „konfiskata firm to bubel” nie ma więc żadnego związku z prawdą.


Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

O dokumencie
Podmiot udostępniający: Ministerstwo Sprawiedliwości | Wytworzył: Ministerstwo Sprawiedliwości | Edytor: Rafał Matusiak
Data wytworzenia: 22.07.2016 | Data dodania: 25.07.2016 09:51 | Data modyfikacji: 25.07.2016 09:51

Oświadczenie Ministerstwa Sprawiedliwości

Cała prawda całą dobę czy manipulacja całą dobę?

Media powinny kontrolować władzę, patrzeć politykom na ręce, a w razie potrzeby piętnować ich nieuczciwość i nadużycia. Po to są. Ale właśnie dlatego niezwykle ważna jest ich własna rzetelność i uczciwość.

Stacja TVN24, która nazywa się telewizją informacyjną i reklamuje hasłem „Cała prawda całą dobę”, tę najważniejszą rolę zatraciła. Pogwałciła zasady dziennikarskie, dokonując manipulacji w materiale wyemitowanym 23 marca w programie „Czarno na białym” i w tekście „Eksperci ministra Ziobry. Zdziwieni”, opublikowanym następnego dnia przez portal TVN24.pl. Jest winna swoim Widzom i Czytelnikom wyjaśnienia:

Dlaczego telewizja TVN24, która 9 marca 2016 roku transmitowała na swojej antenie w całości konferencję prasową ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, dwa tygodnie później podała już tylko wyrwaną z kontekstu część zdania, które wypowiedział minister, zarzucając mu kłamstwo? To nadużycie, które godzi w dobre imię ministra.

Jak to możliwe, że 10 marca 2016 roku stacja TVN24 opublikowała na stronie internetowej dokładną listę autorów ekspertyz, podważających prawomocność decyzji Trybunału Konstytucyjnego, a 23 marca zmieniła tę listę, włączając w poczet specjalistów profesora, którego nigdy w tym gronie nie było?! To manipulacja, które nie ma nic wspólnego z rzetelnością.

Dlaczego telewizja TVN24, chcąc podważyć wiarygodność przygotowanych na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości ekspertyz, zakwestionowała dorobek naukowy wybitnych znawców prawa, profesorów, szefów uniwersyteckich wydziałów i katedr? Dlaczego zaatakowała świat nauki, których przedstawicieli chętnie gościła na swojej antenie? To nieuczciwe i nieetyczne.

Dlaczego dziennikarz TVN24 nagrał bez uprzedzenia i zgody rozmowę z powszechnie szanowaną panią profesor Genowefą Grabowską, a później wykorzystał tylko jedno, pasujące do tezy materiału zdanie, pozbawione kontekstu i oderwane od rzeczywistości? To naruszenie elementarnych zasad dziennikarskiej rzetelności i solidności w relacjonowaniu faktów.

Media, oprócz swojej roli informacyjnej, mają też wielką władzę nad opinią publiczną. Dlatego ciąży na nich szczególny obowiązek zachowania obiektywizmu, uczciwości i zwykłej przyzwoitości wobec swoich czytelników i widzów. W materiałach TVN24 ich zabrakło.

 

Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

Sprostowanie TVN24 Sprostowanie TVN24 (liczba pobrań: 2995)
O dokumencie
Podmiot udostępniający: Ministerstwo Sprawiedliwości | Wytworzył: Ministerstwo Sprawiedliwości | Edytor: Rafał Matusiak
Data wytworzenia: 24.03.2016 | Data dodania: 24.03.2016 21:28 | Data modyfikacji: 24.03.2016 21:28

Sprostowanie

Sprostowanie nieprawdziwych informacji, które znalazły się w artykule pt. „Ziobro dał sobie 4626 zł podwyżki!”, autorstwa redaktora Andrzeja Antosika, opublikowanych w dzienniku „Super Express” w dniu 17 marca 2016 r. oraz na portalu internetowym www.se.pl

Pismo z treścią sprostowania Pismo z treścią sprostowania (liczba pobrań: 2307)
O dokumencie
Podmiot udostępniający: Ministerstwo Sprawiedliwości | Wytworzył: Milena Domachowska | Edytor: Milena Domachowska
Data wytworzenia: 18.03.2016 | Data dodania: 18.03.2016 12:06 | Data modyfikacji: 18.03.2016 12:06

Sprostowanie nieprawdziwych informacji dotyczących łączenia mandatu posła z funkcją Prokuratora Generalnego

W związku z publikacją artykułu w portalu naTemat.pl w dniu 15 marca 2016 roku na podstawie art. 31 a ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo Prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) Rzecznik Prasowy Ministra Sprawiedliwości wniósł o pilne zamieszczenie sprostowania nieprawdziwych informacji, które znalazły się w artykule pt. „Zbigniew Ziobro łamie przepis konstytucji. Ustawa mówi jasno: Nie może łączyć tych dwóch funkcji”, autorstwa redaktora Pawła Kalisza.

Redaktor Paweł Kalisz skierował do Rzecznika Prasowego Ministra Sprawiedliwości dnia 15 marca 2016 r. 3 pytania, które wskazujemy poniżej w niezmienionej formie:

  1. Czy Zbigniew Ziobro jest w tej chwili tylko ministrem sprawiedliwości, czy już także prokuratorem generalnym?
  2. Jeśli także prokuratorem, to czy pełni tę funkcję mimo zastrzeżeń co do konstytucyjności ustawy? Na jakiej podstawie?
  3. Proszę o wskazanie przepisów, na których opiera się ministerstwo, czy można łączyć funkcję prokuratora generalnego i posła.
We wspomnianym artykule zawarte zostały nieprawdziwe informacje  dotyczące kwestii możliwości łączenia mandatu posła oraz funkcji Ministra Sprawiedliwości Prokuratura Generalnego. Pomimo faktu, iż odpowiedź na kwestie poruszone w artykule została udzielona przez Rzecznika Prasowego, nie została one w żadnej formie zacytowana w tekście artykułu.
Nieprawdziwa jest informacja wskazująca na niedopuszczalność łączenia mandatu posła i funkcji Prokuratora Generalnego
 
Rzecznik Prasowy Ministra Sprawiedliwości
Sebastian Kaleta

 

Pismo z treścią sprostowania Pismo z treścią sprostowania (liczba pobrań: 2877)
O dokumencie
Podmiot udostępniający: Ministerstwo Sprawiedliwości | Wytworzył: Milena Domachowska | Edytor: Milena Domachowska
Data wytworzenia: 18.03.2016 | Data dodania: 18.03.2016 12:07 | Data modyfikacji: 18.03.2016 12:08